Zespół synodalny przypomniał pielgrzymom, jaka część synodalnej drogi już za nami i co nas czeka dalej. Po pierwszym roku, kiedy zastanawialiśmy się nad obecnym życiem w naszych parafiach i całej diecezji, teraz wspólnie przemyślamy wybrane tematy dotyczące misji, organizacji i gospodarowania oraz patrzymy w przyszłość.
Zapytujemy, dokąd chcielibyśmy jako diecezja dojść w przyszłości. Na podstawie 185 propozycji od delegatów i ekspertów powstał dokument roboczy, który delegaci mają do dyspozycji do końca września, aby przesłać swoje uwagi. Synod jednak nie jest tworzony tylko i wyłącznie przez dokument. Żyjemy synodem, rozmawiając ze sobą, modląc się i szukając drogi, którą prowadzi nas Duch Święty. Choć nasza diecezja jest rozległa, a nas chrześcijan nie jest wielu, jesteśmy bogaci tym, że chcemy tworzyć piękne relacje i wzajemnie się znać.
Niektórych pielgrzymów zapytaliśmy o pytanie: Jak żyjecie synodem w swojej parafii, czy dzieje się tam coś, czy dyskutujecie na ten temat, spotykacie się, czujecie się częścią całości?
„Mamy delegata i inną osobę, która jest częścią tych wydarzeń. Spotkania synodalne odbywały się zazwyczaj po mszy. Czasami trudno jest sformułować myśli. Czujemy, że mamy udział w tym, co się dzieje.”
„Ja w to nie wtrącam się za bardzo, jestem raczej osobą w tle, nie mówię zbyt wiele – nie jestem do tego przyzwyczajony. Ale jesteśmy dobrze poinformowani i czujemy, że jesteśmy częścią tego.”
„My nie jesteśmy z diecezji pilzneńskiej, ale również mieliśmy spotkanie synodalne. W tym roku uczestniczyliśmy w kursie katechetycznym dla małżonków przygotowującym narzeczonych. Tak więc archidiecezja praska również ma tendencję do przekazywania niektórych zadań świeckim, ponieważ kapłani nie mogą wszystkiego zrobić.”
„Synod bardzo mnie zaintrygował, to wspaniała platforma w ramach parafii i diecezji. Spodziewałem się, że więcej ludzi będzie tym zainteresowanych. Głównym problemem jest brak komunikacji, brakuje nam naturalnych podstaw komunikacji, zarówno między ludźmi, jak i między księdzem a ludźmi. Synod jest dobrym narzędziem, ale muszę umieć wziąć łopatę do ręki. Myślę, że nie potrafiliśmy wykorzystać oferowanego potencjału. Kiedy człowiekowi nie leży to na sercu, żadna instytucja nie pomoże.”
„Tak, w niedzielę chodzimy na herbatę, spotykamy się, po mszy pijemy kawę. O synodzie nie rozmawialiśmy, ale modlimy się tu modlitwą za synod.”
Więcej o pielgrzymce diecezjalnej można dowiedzieć się tutaj